Roczne archiwum: 2016

sobota, 3 grudnia 2016

Pikowane choinki


2016r


Podczas przeglądania świątecznych tkanin, których jak się okazało trochę mam, natknęłam się na panele od ostatniego elfa, którego pokazałam w poprzednim poście. Nastał idealny czas, by je wykorzystać. Adwentowy wianek już pokazałam, teraz pozostałe makatki. Czytaj dalej

środa, 30 listopada 2016

Elf Słoneczko


…tańczy pożegnalny taniec 🙂


r-DSC_0855


Ostatni z rodziny Elfów… Już kiedyś tak pisałam i okazało się to nieprawdą, przyfrunęło i odfrunęło Elfów jeszcze kilka (po prostu nabyłam kolejny panel w UK). Ten tańczy dla mnie pożegnalny taniec 🙂 Nie mam więcej elfiej tkaniny, może troszkę szkoda, ponieważ zawsze znajdowała się jakaś dziewuszka „w potrzebie”, a to był taki miły upominek. Czytaj dalej

wtorek, 29 listopada 2016

sobota, 26 listopada 2016

Myszka dla Tygrysa


… i nieoczekiwany powrót jesieni 🙂


1r-DSC_7682


Nasze domowe słoneczko vel poddupnik doczekało się młodszej, aczkolwiek większej siostry. Serweta z myszką, trochę dla Tygrysa, który robi sobie wielkie nic z zakazów i wskakuje, gdzie mu pasuje 🙂 Czytaj dalej

czwartek, 24 listopada 2016

poniedziałek, 21 listopada 2016

środa, 16 listopada 2016

Idzie zima…


z-DSC_7381


Tak właśnie widzę grudzień. Nie zimę, ale właśnie grudzień i te dni, które zostały nam do Świąt. Do kalendarzowej zimy jeszcze sporo czasu, jednak mam wrażenie, że to ona, nie jesień rządzi światem. Jesień w tym roku tak jakoś… przemknęła, jej kolory przegnał wiatr. Czytaj dalej

wtorek, 15 listopada 2016

Patchwork nieco inaczej


r1-DSC_7350


Czasem mam wrażenie, że potrafiłabym wykorzystać każdy kawałek tkaniny. Przykładem są te poduchy. Patchworkowe, ale uszyte z tkanin obiciowych. Dla mnie takie szycie jest trochę jak układanie puzzli – szukanie, która część pasuje do następnej. Czytaj dalej

czwartek, 10 listopada 2016

Uszytek do zadań specjalnych


… oraz sowy, czachy i koty


r-DSC_7227


Skończyłam ostatnią i największą z czterech przygotowanych na potrzebę pokazania jak szyć, o czym już wspominałam. Tak jakoś się złożyło, że ona jedna mi została, pozostałe wywędrowały. Nie lubią mnie moje kosmetyczki, za to cieszą inne dziewczyny i to jest super. Czytaj dalej

wtorek, 8 listopada 2016

Autumn Drunkard’s Path


r-DSC_7144


Spokojna klasyka, tak nazwałabym charakter tej poduchy. Dodałabym także – wpisująca się w obecną porę roku. Przyznam, że drażnią mnie trochę uszytki, które uparłam się skończyć, a nie pasują do panującej aury. Wiem jednak, że jak trafią w czeluście szafy, marny ich los, więc sukcesywnie je kończę. Jesienne klimaty szyło się dobrze. Czytaj dalej