czwartek, 31 marca 2016

Dama w śliwkach ;)


r-IMG_7718


Olśniło mnie, kiedy w niedzielny świąteczny poranek, zobaczyłam moją Mamę w drzwiach domu. Wyglądała ślicznie 🙂

Poduszkę uszyłam w barwach jej stroju, to prezent z okazji urodzin, które tuż tuż.


r-IMG_7740   r-IMG_7750


Zastosowane kolory są u mnie rzadkością. Przyznam, że najbardziej lubię kupować w sklepach, gdzie mogę nabyć 10 cm materiału. Nie od razu FQ, a właśnie tylko tyle. Dobrze mieć z czego wybrać… Nigdy nie wiadomo jakiego koloru będę potrzebowała i zwykle nie jest to duży kawałek tkaniny.

Trochę popikowałam z ręki, jak dla mnie jest „na bogato” 🙂


r-IMG_7752


Nie sądziłam, że tak często będę wracała do Dresden Plate.


Wymiary: 65 cm x 45 cm.


PS. Dodaję zdjęcie tyłu, poczułam się przywołana do porządku, nie ma to jak rozpieścić towarzystwo 😉

r-IMG_7775


komentarze (28)

  1. Basia

    Śliczna! Fajnie, że nawet z rzadkimi dla siebie tkaninami potrafisz wypracować tak piękną poduchę 🙂 Ja nie mam śmiałości jak na razie pracować z „nie moimi” kolorami (brązy, ciemne i brudne zielenie). Ciekawa jestem, co mama powie 🙂 Ech, no i to mi przypomina, że czas w końcu odkopać mojego dresdena i w końcu go użyć.

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Jeśli nie Twoje kolory to te w nawiasie, to nie masz żadnego problemu :)))) Pozostaje ich moc do wykorzystania!
      Dresdena wykop, warto spróbować 🙂

      Odpowiedz
  2. ElaEla

    Uwielbiam wachlarzowe podusie:)
    Odczytuję obrazek tak: z żyznej ziemi wyłania się korona drzewa życia. Rozdaje ono jaśniejsze i ciemniejsze dni (więcej widzę jaśniejszych). A dobra duszka:) grozi paluszkiem, i żąda (mocne jak na mnie słowo:)) by doceniać to, co dostaje się od życia, nie narzekać w nadmiarze, nie rościć, a kłopoty rozpatrywać z dystansem i rozprawiać się z nimi z klasą:).
    Podusia bardzo moja. Oczywiście, że …. pańciowa w najlepszym tego słowa znaczeniu, bo dla mnie to słowo ma tylko pozytywny wydźwięk. Piękny dobór barw (jak można nie lubić śliwek:)), Subtelnie pikowane serwetkowe rąbki. I mój ulubiony detal – lamówka. Szkoda, że nie wiem, jak wyglądają plecki, normalnie mam niedosyt informacji o uszytku:)
    Duża dawka uśmiechu i energii.Dzięki, Gosiu, czuję się podładowana:)

    Odpowiedz
    1. Krysia

      Świetna interpretacja. Jestem oszołomiona ile Elu wycztałaś. Fakt Małgosia tym razem nie sfotografowała dla nas plecków:)

      Odpowiedz
    2. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Elu jesteś po prostu niesamowita! Jeśli ze zdjęcia czytasz moje myśli (i sporo więcej) to strach się bać jak staniemy twarzą w twarz 😀
      Żeby nie było. Lubię śliwki.
      Zamieściłam post scriptum… mea culpa… Myślałam, że się domyślisz – z tyłu są brakujące liście z drzewa wyłaniającego się na froncie poduchy 😉
      Jak widzisz Krysiu, poprawiłam się 🙂

      Odpowiedz
      1. ElaEla

        Dzięki, jestem usatysfakcjonowana:). I są guziczki:)
        Gosiu, nie bój się spotkania, Przecież zawsze się dogadamy:)

        Odpowiedz
    3. aaniaaania

      Gosiu, to są kolory, które pasują paniom w kolorze lata (chłodne, brudne pastele) 🙂 Dlatego podobają się paniom w takim typie kolorystycznym. Ty jesteś typową zimą, której uroda dobrze współgra z soczystymi, zdecydowanymi kolorami (ale też chłodnymi). Pamiętasz, jak Ci kiedyś przyniosłam materiał w pięknym kolorze brudnej lawendy, a któraś z Twoich koleżanek obruszyła się na taki brzydki kolor?
      Poduszka zdecydowanie w moim typie kolorystycznym! 🙂

      Odpowiedz
      1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

        Zimy też bywają różne, jak to w przyrodzie. Myślę, że zdecydowanie nie jestem typem głębokiej zimy, raczej nie czystej zimy, a właśnie chłodnej 🙂
        Nie pamiętam epizodu z kolorem pięknej brudnej lawendy, ale może sobie przypomnę 🙂 Pamiętam natomiast jak chodziłaś z wydrukiem gamy kolorystycznej, pasującej do Twojej urody 🙂
        Niektóre kobiety urządzają dom w barwach pasujących do ich typu urody, mnie kolor jest potrzebny taki, który pasuje do pory roku 🙂

        Odpowiedz
  3. Krysia

    Rzeczywiście takich kolorów jeszcze w Twoich pracach nie widziałam. I tak fajnie symetrycznie wyszedł Ci ten wachlarz:) No wiesz, ja to jestem trochę taka symetryczna. Miłego piątku życzę

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Były te kolory pomieszane z innymi, same nie występowały 🙂
      A ja jestem trochę taka symetryczna, a trochę taka niesymetryczna 😀
      Moja Mama zdecydowanie ciągnie ku symetrii!
      Również miłego!

      Odpowiedz
  4. JolaJola

    Pięknie dobrane kolory i śliczne materiały, nie wspomnę o pikowaniach, które są po prostu urocze 🙂 Pańcia ( jak to przesympatycznie Ela nazywa 😉 jest w cudnym otoczeniu !!! Bardzo mi się podoba, piękna poducha 🙂 Myślę, że Jubilatka będzie zachwycona !!

    Odpowiedz
  5. WiolaWiola

    Piękna poducha!!! W kolorystyce jest pewna subtelność, która dodaje jej uroku i oczywiście ta paniusia unosząca palec na pewno ma coś do powiedzenia. Cudowny prezent.

    Odpowiedz
  6. Iwona

    Gosiu, cudna ta poducha!
    Nie wiem, jak to robisz, ale tak rewelacyjnie łączysz tkaniny, że chociaż kolory nie moje, to bardzo mi się podoba.
    Zadbałaś też o śliczne pikowanie, lamówkę, guziczki 🙂
    Jubilatka na pewno będzie zadowolona!

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Wiesz Iwonko, ja też nie umiałabym napisać jak to z tymi kolorami jest. Samo mi wychodzi łączenie i mieszanie tkanin i kolorów, już kiedyś Jo o tym wspominała i moja odpowiedź jest taka sama. Nie wiem 🙂

      2%-3% kobiet posiada dodatkowy rodzaj receptora koloru – czwarty rodzaj czopka, może ja jestem takim dziwem 😉

      Odpowiedz
  7. Kamila Work-With-Patches

    Znam tę damę ze środka 🙂 Mam nawet taką samą w swoich zbiorach i do tej pory nie miałam na nią pomysłu! A ty proszę jak ładnie Ty ją wkomponowałaś. Piękna i dopracowana poduszka 🙂
    Pozdrawiam
    Kamila

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Tkanina The Ghastlies jest bardzo specyficzna. Jak ją nabyłam nieustannie pchała mi się pod igłę i sporo uszytków z niej powstało 🙂 Jak masz chęć zobacz, w kategoriach jest możliwość zajrzenia na skróty do prac z jej udziałem 🙂
      Bardzo ją lubię i nie tylko ja 🙂
      Również pozdrawiam

      Odpowiedz
  8. Ela Z.

    A ja bardzo lubię śliwkowe fiolety. W zestawieniu z szarym są bardzo eleganckie i wciąż mają dobry (dla mnie) ciepły odcień. Twoja Mama ma dobry gust 🙂 Poduszka oczywiście perfekcyjna, ale to przecież widać, nie trzeba pisać!

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      A jednak miło mi, że napisałaś Elu 🙂
      Poducha jest zdecydowanie w ciepłym odcieniu, fakt. Mam trochę szarości. Lubię je – zarówno te ciepłe, jak chłodne, do których mi osobiście bliżej 🙂

      Odpowiedz
  9. Jo Ho

    Pięknie tej damie w śliwkach. Jest idealna. Poducha, nie dama, choć tej też nic nie brakuje ;).
    A dobór kolorów…
    no wiadomo 😀
    tylko dwie Małgośki tak potrafią

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Moja mama lubi posługiwać się przysłowiami, często mawiała: „Dobra gospodyni, gdy ma pełno w skrzyni”.
      Przez ponad rok, odkąd znów szyję, zgromadziłam sporo szmatek. Nie nadążam już ich zużywać, ale dzięki temu łatwiej coś sklecić 😉 A i tak zdarza się, że MUSZĘ coś domówić i wtedy, żeby było ekonomicznie robię zakupy 😀 Ot, pokrętna logika szmatoholiczki!
      Taki wywód, żeby powiedzieć, że po prostu miałam z czego uszyć…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *