wtorek, 31 stycznia 2017

Jeż i sąg


1-DSC_92211


Listopadowe drzewo zostało u Mamy. Trochę brakowało mi go w arboretum, więc postanowiłam uszyć inne. Takiego samego nie umiem, zresztą – po co? A że pora roku inna, z pojawiającą się tęsknotą za wiosną, to i co innego się dzieje… Jeż przysypia w korzeniach drzewa i, chyba podobnie jak ja, śni o wiośnie. Chyba jeszcze nie wie, że śniegu już obawiać się nie musi. A może wie? Przecież cały luty przed nami. LUTY, czy ktoś jeszcze używa tego słowa jako przymiotnika?


Jeż powstał z jednego kawałka tkaniny. Wycięłam owal i przyglądając się rysunkowi z Internetu narysowałam go igłą.

Specjalnie pokazałam najpierw szczegół pracy, bowiem od Synka przyglądającego się quiltowi zdarzyło mi się usłyszeć stwierdzenie – ale jeża tu nie było! Podobieństw jest sporo, a różnic jeszcze więcej.

Poniżej można porównywać oba drzewa do woli. Prace mają identyczne wymiary.

dwa drzewa


To po trosze mój hołd poległym drzewom. Wiem, gospodarka leśna i takie tam, ale mi jest zawsze przykro i żal gdy widzę stosy drewna. Tak mam i już. O tej porze roku w naszych leśnych wędrówkach nieustannie napotykamy na efekty pracy drwali. Stos serc to oczywiście… sąg.

Najbardziej lubię w tej pracy jeża 🙂


1-DSC_92191


Wymiary: 50 cm x 87 cm.


 

komentarze (28)

  1. Iwona

    Gosiu, zachwyt pełen!!!
    Jeżyk jest boski, cudnie wymalowany igiełką 🙂
    Drzewo może nieco ciemniejsze/mroczniejsze niż poprzednie, ale i zima zrobiła się jakaś taka szara…
    Pięknie wyraziłaś swoją miłość do drzew – też z bólem serca patrzę na wycinki, gdy spacerujemy z mężem po lesie.

    Odpowiedz
  2. Krysia

    Widac podobieństwo prac, czyli można rozpoznać już Twój SZEW:)
    Jeż jest cudowony, jedyny! Korona drzewa tez mnie zachwyca. Jakby więcej ukrytych, śpiących motyli, i te maleńkie szczególiki, listeczki, serduszka, jest co podziwiać?

    Odpowiedz
  3. ElaEla

    Pierwsze drzewo szykowało się do odpoczynku, miało swoje dobre wspomnienia i ze spokojem czekało na nadejście zimy. Drugie drzewo szykuje się na przyjęcie wiosny. Po odpoczynku, pełne energii, zapału, planów i dobrych myśli czeka na rozpoczęcie wiosennej przemiany.:)
    Prace piękne, dla mnie to pełen artyzm, pełen finezji, ale też wyraz niesamowitych umiejętności, pracowitości i smaku.

    Odpowiedz
  4. JolaJola

    Tak, tak Małgosiu to o Twoich pracach !!! I ja się w pełni z Elą zgadzam i podpisuję. Widziałam zresztą na własne oczy, to coś wiem o tym 🙂 Jeżu okazał się bohaterem pierwszego planu 😉 Jest niepowtarzalny i zdecydowanie czeka na wiosnę 🙂

    Odpowiedz
  5. Biedronka Basia

    Jeż jest słodki, nieco misiowaty, pluszowy, zamiast kolczasty, lecz to nic dziwnego, przecież śpi.
    Zawsze, gdy spotykam jeżyka w ogrodzie mam ochote go przytulić.
    I ten Twoj, Małgosiu, jest taką przytulanką… 🙂

    Gdy jeżyka w ogrodzie spotykam
    mam ochotę przytulić włóczęgę
    i pogłaskać jak pieska czy misia,
    który śmieszną, różową ma pięt(k)ę.

    Odpowiedz
  6. Basia

    Jest pięknie 🙂 Jeżyk oczywiście zachwyca! Mnie dodatkowo jeszcze intryguje dyskretne „3D”, które aż prosi się o więcej zbliżeń 😉 Kłącza na pniu, czy kwiaty 🙂 Ciekawe, co jeszcze kryje się przy bliższym spojrzeniu 😉 ?

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Basiu, cud, że w ogóle są jakieś zdjęcia. Jakoś ciągle mi było za ciemno i zdjęcia mnie nie zadowalają… Może kiedyś zobaczysz na własne oczy?

      Odpowiedz
      1. Basia

        Z największą przyjemnością 🙂 W sumie, to właśnie mnie olśniło, że do tej pory widziałam 4 razy patchworki inne niż moje! Heh, koniecznie muszę się wybrać na jakąś wystawę 🙂

        Odpowiedz
        1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

          Basiu, koniecznie trzeba się wybrać na wystawę, do dosyć szczególne przeżycie 🙂
          I absolutnie nie wolno robić zdjęć, to rozprasza (nauka dla mnie).

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *