sobota, 10 stycznia 2015

Lawendowe klimaty, czyli rzecz o nowym etapie w życiu :)


Córka mojej Przyjaciółki skończyła studia. Przez kilka lat obserwowałam jak zmagała się z trudami nauki i uparcie nie ustawała w tych zmaganiach konsekwentnie zaliczając rok po roku. Zostałam zaproszona do świętowania :), a chcąc pogratulować świeżo upieczonemu mgr inż. oczywiście… uszyłam poduszki :). Pasujące do preferowanej przez Obdarowaną kolorystyki pokoju :).

Poducha „Lawendowe klimaty”

IMG_6205r

IMG_2861  IMG_6203  IMG_6202 IMG_6200


I nieco mroczna ;), druga poducha „N… z niespodzianką na tacy”.

Uszyta została z użyciem świetnej wg mnie tkaniny firmy Alexander Henry z kolekcji The Ghastlies i zawiera żartobliwe przesłanie :).

1-IMG_7225p1r


 

IMG_7227p  IMG_7229p1 IMG_7230p  IMG_7232p


komentarze (7)

  1. warmianeczkawarmianeczka

    Lawendowo, ale stylowo, z wielkim wyczuciem i smakiem. Cudnie.
    Klimaciki rodzinne powalają w biegu, grunt to rodzinka i wspólnie biesiadne spotkania:). Jestem fanką tej rodziny i fanką Twoich prac Małgosiu. Ogromna dbałość o szczegóły, nawet doszyte okieneczko, którym , w razie bardzo napiętej atmosfery, można czmychnąć i złapać oddech:). Uwielbiam Twój dystans i poczucie humoru, widać je w pracach, dlatego są wyjątkowe.

    Odpowiedz
    1. MałgosiaMałgosia Autor wpisu

      Dziękuję bardzo! Tkaniny The Ghastlies Family to jak dla mnie rewelacyjny materiał do popełniania uszytków zawierających dozę humoru. Jednak nie każdemu ośmieliłabym się sprezentować coś takiego ;).
      O salwowaniu się ucieczką od biesiadnego stołu nie pomyślałam!!! Zobacz, każdy coś interesującego może wypatrzeć, pod warunkiem, że patrzy i … widzi ;), co wcale oczywiste nie jest 😉

      Odpowiedz
  2. Jola TrzebiatowskaJola Trzebiatowska

    Wypisz wymaluj rodzinna sielanka 😉 Wiem coś o tym 🙂 Do „N…..” dopasowane fantastycznie 😉 Piękne kolorystycznie, podziwiam Cię za gust i smak w dopasowaniu wszystkiego. Dla mnie jesteś artystką 🙂

    Odpowiedz
    1. MałgosiaMałgosia Autor wpisu

      Prawda, że sielanka :)?
      A dziewczyna z tacą podobna do N. niesamowicie. Ciekawe co tam przyszykowała rodzince 😉

      Odpowiedz
  3. Bee In QuiltsLand

    Ha ha ha!! Druga poducha z „rodzinką” pasuje zapewne do niejednej rodzinnej sielanki 🙂 Pierwsza poducha jest bardzo elegancka i stonowana. Niesamowite, że powstały – poza oczywistym panelem – z wykorzystaniem tych samych materiałów!

    Odpowiedz
    1. MałgosiaMałgosia Autor wpisu

      Spostrzegawcza jesteś Kasiu!!! Fajne jest w szyciu „potworków” to, że z tych samych materiałów powstają baaaaaardzo różne prace :), a możliwości jest nieskończenie wiele. Swoją drogą ciekawi mnie co Ty wyczarowałabyś z tych szmatek. Z tego co pamiętam lubisz fiolety???

      Odpowiedz
      1. Bee In QuiltsLand

        Spostrzegawczość to moje drugie imię 😛 , żartuję oczywiście – na codzień jestem gapa, ale akurat tkaninom lubię się dogłębnie przyglądnąć 🙂

        Poza jednym, no może dwoma solidami Kony nie mam chyba ani jednej tkaniny w fioletowych odcieniach :))))) Co nie zmienia faktu, że fiolet jako kolor bardzo lubię!

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *