poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Ogrodowe rabatki


r-DSC_2241


Tę poduchę uszyłam z tkanin, które pozostały po uszyciu mojej „łąki”, czy może raczej „ogrodu”… To znaczy kocyk jeszcze kończę, a poduszka jest miłym przerywnikiem. Ja po prostu lubię szyć poduchy 🙂


Tym razem poszłam po linii najmniejszego oporu i pozszywałam pozostałe kawałki tkanin, układając je symetrycznie. Wypikowałam wzdłuż szwami konstrukcyjnymi, a potem w kwiatki. Dobrze to pikowanie widać, ponieważ jako wypełnienia użyłam grubej igłowanej poliestrowej ociepliny. Na kocyk bym nie poleciła, ale na poduchę i owszem.

r-DSC_2237

U góry lewa strona, na dole prawa, w porannym słońcu 🙂 Zdjęcie zrobiłam rano, praca leżała na stole po wieczornym pikowaniu.

r-DSC_2231


I oczywiście tył, uszyty w myśl zasady „tak krawiec kraje, jak mu materiału staje” 🙂

Sądzę, że jak na wytwór z resztek, szyty trochę bez ładu i składu, dla samego szycia i po to, by zagospodarować pozostałości po większej pracy, wyszło nieźle.r-DSC_2245r-DSC_22531


 Wymiary: 44 cm x 58 cm.


komentarze (12)

  1. Alicja

    Pracowita pszczolka jestes, wciaz cos nowego szyjesz,,ta poducha tez mi sie podoba , taka energetyczna jest.I znow ciekawe zapiecie.Ja wszedzie wszywam suwaki kryte.Szkalam u Ciebie na blogu dodania sie jako obserwator i chyba nie masz tej opcji.

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Tak, nieustannie coś nowego szyję 🙂 Mam też kilka rzeczy do skończenia, dla których straciłam serce. Rzadko to mi się zdarza, ale jednak.
      Opcji dodania się jako obserwator nie ma, można zapisać się na listę subskrypcyjną.

      Odpowiedz
  2. ElaEla

    Fajnie przywołujesz lato, Gosiu. Na pewno przy takich pracach dłużej z nami zostanie.Świetny myk z wymianą lamóweczki na pleckach podusi. A kwiatuszki zrobiłaś tak bez szablonu, bo jeden, jeden cudny. Na jasnym tle są widoczne a na kolorowym dodają trójwymiarowości. REWELKA:)

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Kwiatuszki bez szablonu, tak z głowy, to i koślawe nieco, ilość płatków mi się mieszała, ale cichoooo… 🙂
      Co do trójwymiarowości – kwestia oświetlenia i punktu, z którego zostało zrobione ujęcie 🙂

      Odpowiedz
  3. Krysia

    Jak dla mnie żółty środek móbłyby być jeszcze bardziej spokojny. Boczne pasy w odwróconej symetrii wyglądaja fantastycznie!!! Dobrze, że na idrugim zdjeciu pokazałaś piekne pikowanie, bo w tych barwach na 1 fotce jakoś mi umkneło. A tył zachwyca mnie jak zawsze!!! To nie przypadek, że tak ciekawie łączych materiały.

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Jolciu, myślę, że u każdego czas jest na wagę złota, tylko nie wszyscy o tym wiedzą… Powiem więcej, to dobro bezcenne 🙂
      Wenę mam, ale nie nadążam za nią!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *