czwartek, 14 maja 2015

Regaty


… czyli marynistyczna poducha nr 3


1-1-IMG_0444r

Znowu ratowałam żaglowce 😉 … Niech płyną i cieszą oczy. Dobrze szyje mi się te marynarskie poduchy, w zasadzie ich kształt narzuca się sam. Jest to oczywiście spowodowane wielkością pozostałych po uszyciu zasłonek tkanin. Niesamowite, ile kombinacji można uzyskać z kilku kawałków materiałów.


1-1-IMG_0401r


Na szczęście koniec szycia rzeczy z tej serii jest bliski. Nareszcie trafią na miejsce przeznaczenia!


 

komentarze (7)

  1. ElaEla

    O Mateńko moja, jakby morskie podusie stanęły w zawody, to nie wiedziałabym którą wybrać, bo każda ma to coś:). Chyba „jamnikowe” miałyby fory, bo lubię taki kształt poduszek i lubię zwierzaki:). Nie mówcie o tym „ocalonemu”, bo będzie mu przykro:).

    Odpowiedz
  2. Jola TrzebiatowskaJola Trzebiatowska

    Bardzo mi się podoba !!!!!!! Te żaglowce, fale, kotwiczki ………… Jak to wszystko się fantastycznie komponuje 🙂 Śliczna, tak samo jak nr 1 i 2 🙂 Podobnie jak Ela miałabym problem z wybraniem najfajniejszej, wszystkie mi się podobają 🙂 Po prostu brak mi słów ……….

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      A w naszym domowym konkursie, jednomyślnie (jak to u nas), została wyłoniona zwyciężczyni 😉

      Odpowiedz
  3. Jola TrzebiatowskaJola Trzebiatowska

    I w ogóle nie mieliście z tym problemu ???????? Ja bym się musiała nieźle nagłowić, bo wszystkie piękne 🙂 A najbardziej się cieszę, że będę je często oglądać, tak naprawdę 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *