poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Wachlarz w kwiatki na Dzień Matki :)


1-IMG_9794w


Już niedługo miłe święto 🙂 . Za miesiąc, minie ten czas nie wiadomo kiedy…

Ogromnym szczęściem i radością jest, jak można zanieść Mamie kwiatek, ukochać, wypić kawkę czy herbatkę, pośmiać się i pogawędzić. To dar. Mamy mamę 🙂 . Po prostu jest.

Obdarowujemy i jesteśmy obdarowywane byciem ze sobą, uśmiechem, dobrym słowem, a okazyjnie i poza okazją, w zależności od wieku i sytuacji: drobnymi upominkami, laurką dziecka, niespodzianką. Czyż nie jest to cudowne?


IMG_9742r
Poprosiła mnie Warmianeczka o uszycie poduchy dla mamy, przez telefon obgadałyśmy co i jak. Myślę, że obie do końca nie wiedziałyśmy jak wyjdzie, chociaż Warmianeczka miała nieśmiałe, ale na szczęście dość sprecyzowane „podoba mi się”. Obawiałam się, że tęcza niezbyt będzie pasowała, jednak nie, jest ok. W każdym razie myślę, że wyszło nieźle. Pan adoruje Panią, rodzinka już nam dobrze znana :).

Cieszy mnie zaufanie jakim obdarzyła mnie Warmianeczka, w końcu to podarek dla Mamy!!! Wiem, że nie zawiodłam oczekiwań, kolejna konsultacja telefoniczna za mną, uff!


1-1-IMG_9750r 1-IMG_9744r 1-IMG_9772r


I jeszcze na koniec pochwalę się :), zakwitła moja kliwia, którą dostałam od Warmianeczki, śliczna jest! Nie wiem tylko czy wszystko z nią ok, te łebki wychynęły spomiędzy listków bardzo nieśmiało, a widzę, że normalnie to kwiatostan jest na łodydze! Tak czy inaczej cieszy 🙂 .

1-IMG_9811-001r


komentarze (19)

  1. Krysia

    Fajna poducha Ci wyszła:) Prezent na pewno ucieszy. Kliwia tez piękna. Moja od paru lat tylko raz zakwitła, kapryśna jakaś.

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      🙂
      Kliwię mam od jesieni i po poczytaniu o niej zapewniłam jej najlepsze warunki, jakie mogłam, w moim domu. Chyba trafiłam, bo się odwdzięcza!

      Odpowiedz
  2. warmianeczkawarmianeczka

    Jestem prze szczęśliwa a moja Lodzinia uroni łezkę wzruszenia, ale i radości, że jej się takiego adoratora dostało. Trafiona gama kolorystyczna, wachlarz, elementy z przymrużeniem oka, tęcza, o której tak marzyłam, cudne plecki (a wiadomo, warto mieć plecy:)) i kwiatki, bo ma być podarkiem. Już nie kłaniam się w pas, już padam na kolana:) (tylko jak wstanę:). I już się cieszę, że będą mi zazdrościć:)

    Odpowiedz
  3. warmianeczkawarmianeczka

    Teraz o kliwii, jak pierwszy raz zakwitła moja, którą dostałam od dziewczyn z Gdańska:), to o mało nie wydłubałam jej kwiatka (mam ogromne pokłady niesienia pomocy:)), a one po prostu rosną i kwitną i ….. są śliczne. U Ciebie, Gosiu, wszystkie istotki (w tym kwiatki) mają się dobrze, bo jak inaczej:).

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Czyli wszystko ok!, bo ja z kolei niemal wlazłam do doniczki chcąc zobaczyć w czym problem, że tak nieśmiało te kwiatki wychynęły. Odkryłam przy okazji nowe pączusie, aż mnie zatkało z radości 🙂

      Odpowiedz
      1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

        No i jednak jeszcze dodam, a co tam… Największa istotka, która wyrosła w naszym domu mierzy coś ze 193 cm – i jestem z niej dumna najbardziej na świecie :)))
        No nie wytrzymałam, sprowokowałaś mnie 😉

        Odpowiedz
  4. warmianeczkawarmianeczka

    Jeszcze chciałam zauważyć, że pan i pani nadają na tych samych falach (na początku, jak to bywa kanciastych troszkę:)). Dodatkowo dziękuję za lamóweczkę.

    Odpowiedz
  5. Jola TrzebiatowskaJola Trzebiatowska

    No „niestety” znowu wyszła przepiękna rzecz 😉 Śliczny zestaw barw a pomysł z wachlarzem bardzo mi się podoba 🙂 Pani z panem wyjątkowi, te drobiazgi różnokolorowe piękne. A dmuchawce z kwiatkami z tyłu !!!! Cudne 🙂 Sprawisz Warmianeczko ogromną radość Lodzi 🙂 POZDRAWIAM 🙂

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Miał być wachlarz z tęczą, śliwkowa czekolada z beżem, ktoś ze znanej nam rodzinki :). Jest wszystko, a może nawet więcej 😉

      Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      No ja myślałam, że mówisz o kwiatach typu kliwia i innych, które, że wypomnę – poległy z Twojej rączki 😀 😀 😀 . Opacznie Cię zrozumiałam…
      Tak, w tej pracy pojawiły się tkaniny, które już stosowałam, dokupiłam trochę tych samych, co raczej nie zdarza mi się 😉

      Odpowiedz
  6. ElaEla

    W realu jest jeszcze, o ile to możliwe:) piękniejsza. Milusia, piękniusia, oj, ucieszy się moja mamusia:).

    Odpowiedz
  7. ElaEla

    Miałaś rację, Gosiu, suche kwiaty, którymi dodatkowo ozdobiłaś zdjęcie podusi (trzecie z sześciu:)), jota w jotę, jak na tle podusi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *