Najbardziej cieszy mnie jak coś, co uszyłam, dobrze służy. Gdy usłyszałam prośbę o nową poduszkę, ponieważ stara po ponad dziesięciu latach wysłużyła się, nie pozostało mi nic innego jak uszyć nową.
To pierwsza rzecz z serii “do wymiany”, jakie planuję uszyć w najbliższym czasie.
Uszyć część wierzchnią zwykle nie jest problemem, zwykle mam (jeszcze) kilka pasujących do siebie małych kawałków. Co innego tył, czasem nie starcza mi tkaniny, więc szukam różnych rozwiązań, trzymając się założenia, że szyję wyłącznie z tego, co znajduje się w moich zbiorach.
Tu widać, jak rezygnując z tradycyjnej lamówki, wykończyłam brzegi poduszki. Robię czasami i tak, zwłaszcza kiedy wzór na tkaninie użytej do obszycia centralnej części pracy, jest spory.
Rozmiar – na poduszkę 50 x 50 cm.


Gosiu – cudo Chapeau bas❤️
Kasiu – poszewka, tylko poszewka 🙂
Dziękuję.
Bardzo mi się podoba. Na pewno posłuży ponad dziesięć lat:)
Dziękuję Elu, niech służy.