piątek, 11 grudnia 2015

Kuchenne łapki, które stały się podkładkami…


r-IMG_0229


Uszyłam je na początku patchworkowej przygody, powiesiłam w kuchni, miały służyć. Nic z tego, wisiały…

Zdjęłam, położyłam na stolikach nocnych. Służą 🙂


r-IMG_0236    r-IMG_0235


Wieszadełko niepotrzebne, ale co tam, może znów zmieni się funkcja??? Najważniejsze, że mimo upływu czasu, podobają mi się. Pomysł na nie jest z blogu Jednoiglec.


komentarze (11)

  1. Ela

    Też mam Gosine łapeczki, które są tak śliczne, że absolutnie nie będą wykorzystywane w kuchni. Najwyżej jako podkładki , a i to przy szczególnych okazjach.
    Patrz Gosiu, jak poleciało, przecież niedawno zaczęłaś tworzyć uszytki:)

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Poleciało, poleciało… Chociaż, że migiem to też nie mogę powiedzieć. Naszyłam różności ostatnimi czasy moc!
      Jak J. przynosi mi kawkę do łóżka i na podkładkę kładzie podkładkę, to protestuję ;), ale w duchu – chyba mu szkoda…

      Odpowiedz
  2. JolaJola

    No i dobrze, że nie zostały w kuchni do garów !!! A tak, przynajmniej można podziwiać jako podkładki 🙂 Znacznie przyjemniej 😉 Śliczne !!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *