poniedziałek, 4 marca 2019

Na bambusowym kijku



Mała rzecz, a cieszy…

Uszyłam do mojej pracowni organizer. Z zamiarem jego stworzenia nosiłam się od dawna i już wiem, że to był dobry pomysł.


Czasem widywałam takie podręczne kieszonki połączone z matą pod maszynę do szycia, u mnie jednak owo rozwiązanie nie zdałoby egzaminu, mam tak długie nogi, że ledwo mieszczą się pod stołem. Trzymałam potrzebne narzędzia w koszykach na półce, ale trafiały tam po skończeniu projektu, kiedy zwykle sprzątam. I oczywiście zapodziewały się pod stertami szmatek, nieustannie ich szukałam. Teraz po użyciu od razu mogą trafić na miejsce, organizer jest na wyciągnięcie ręki.



Kieszonki są usztywnione i wypukłe po to, żeby po włożeniu narzędzi nie rozpychały i deformowały pracy, a całość tak skonstruowana, aby wykorzystać miejsce pod półką, na której trzymam różne drobiazgi.


Do uszycia zainspirowało mnie zdjęcie, które zobaczyłam kiedyś w sieci.

Zaczęłam od zaplanowania rozmieszczenia kieszonek, koncepcja zmieniała się w trakcie szycia.


Wykorzystałam sporo resztek, brzegów fabrycznych tkanin oraz kilka szmatek od Joanny. Te ostanie poprzecinałam na połowę, tworzą ozdobne tło górnej części pracy.



W trakcie szycia wpadłam na pomysł, z którego jestem najbardziej zadowolona. Mianowicie z tyłu organizera przyszyłam kieszeń na największą linijkę. Nie dość, że nareszcie mam ją gdzie schować, jest pod ręką, to jeszcze dodatkowo usztywnia całość.



komentarze (8)

  1. Basia

    Pisalam juz ze jestes genialna? :))))
    Zaraz wykorzystam twoj pomysl – na mate obrotowa, ktorej nie mam gdzie trzymac.
    Pozdrowionka:)

    Odpowiedz
  2. JolaJola

    Jest cudowny !!!!! Aż żałuję, że nie mam kącika do szycia i tylu koniecznie potrzebnych drobiazgów 🙂 Śliczna rzecz, jaki super pomysł i kolory 🙂 I okularów nie musisz szukać 😉 Uwielbiam takie rzeczy.

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Jest bardzo, bardzo praktyczny. Nie spodziewałam się, że aż tak ułatwi mi szycie.
      I prawda, nie muszę szukać okularów, co jest moją zmorą…

      Odpowiedz
  3. ElaEla

    Do bambusowego kijka przytulił się niezwykły obraz. A jak się dokładniej przyjrzałam, to dodatkowo przepraktyczny. Umiesz wszystko pogodzić, Gosiu. Brawo, brawo, brawo.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *