wtorek, 28 lipca 2020

Sekretniki



Uszyłam kilkanaście niewielkich niezbędników/dyskretników/sekretników. Nie potrafię zdecydować się na nazwę.

Są przeznaczone na nasze kobiece “przydasie” bądź podręczne drobiazgi, które chcemy mieć w jednym miejscu i zabrać na przykład w podróż (u mnie to paszport, bilet, telefon i pomadka do nawilżania ust – kiedy podróżuję samolotem). Sekretnik zmieści się nawet do niewielkiej torebki czy plecaczka albo po prostu do kieszeni.


Niedługo czeka mnie sporo spotkań, dlatego z myślą o kobietach, za którymi stęskniłam się niezwykle, zaczęłam szyć niewielkie upominki. Zrobiłam listę imion, która w miarę szycia ogromnie się rozrosła. Samą mnie zaskoczyło to, że znam tyle fajnych dziewczyn.


Zazwyczaj niespecjalnie lubię szyć takie rzeczy, zwłaszcza hurtowo, ale tym razem było to bardzo przyjemne zajęcie, bowiem każdy sekretnik szyłam myśląc o innej osobie 🙂 Próbowałam sobie przypomnieć jakie lubi kolory, co ją cieszy. Rozmyślałam o różnych relacjach jakie nas łączą. Szycie skończyłam tylko dlatego, że zabrakło mi odpowiednich materiałów do usztywnienia, przydałoby się jeszcze kilka niezbędników.



Poniżej wszystkie uszyte prace. Każda jest sfotografowana z obu stron, niektóre są do siebie bardzo podobne, nie ma jednak dwóch identycznych. Różnią się niewielkimi detalami na zewnątrz i zwykle innym wnętrzem. Wnętrz nie fotografowałam, choć może szkoda bo ładne (z bawełny!), ale zdjęć na jeden post jest aż nadto.




Wymiary: ok. 12 cm x 20 cm.


komentarze (10)

  1. Wiola

    a ja oglądam te śliczności i przypominam sobieTwoje prace, do których wcześniej także użyłaś tych materiałów /sowy, tęczowe koty, czarownice/. Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Rzeczywiście, niektóre tkaniny pojawiały się u mnie wcześniej. Łatwo je zapamiętać, są bardzo charakterystyczne. Zdarzało się, że po tym jak zużyłam pierwotnie kupiony kawałek, nabywałam, czasem niemal cudem, następny… Szkoda mi było, że już nie mam. Ale to nie jest dobre podejście, wybór tkanin jest przecież ogromny i można sięgnąć po nowe.
      Pozdrawiam równie serdecznie Wiolu

      Odpowiedz
  2. KasiaKasia

    Przydasie są cudne. Pomysł genialny. Są tak piękne że wszystkie chciałabym mieć. Czarownice to ja…..

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Pomysł, jak to często bywa, powstał z potrzeby. Jak się rozpędzę w wymyślaniu różności, to czasem trudno mi zatrzymać się…
      Buziaki Kasiu

      Odpowiedz
  3. Ela

    Ależ nacieszyłam oczy. Faktycznie oglądając przydasiunie miałam przed oczami ich ” krewnych”, czyli torebki, kosmetyczki, podusie. Tyle pracy, Małgosiu, tyle pracy. Ale efekt przesuperaśny.

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Myślę, że efekt wzmocniony przez pokazanie wszystkich sekretników razem. Wszystkie są wykonane wyłącznie według mojego pomysłu, to efekt szukania godzinami właściwego zestawienia tkanin. Czasem wiem od razu co i jak, a czasem właśnie szukam i szukam. No i myślenie dla kogo to ma być. Super jak trafiam, póki co 4/5 bingo 🙂

      Odpowiedz
  4. JolaJola

    Ja myślę podobnie jak Kasia, mogłabym mieć wszystkie 😉 Przecudne kolory i wzory. I mnóstwo pracy. Niby drobiazgi a ile osób uszczęśliwisz 🙂 Bardzo mi się podobają.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *