wtorek, 16 sierpnia 2016

Dwa Kółka Retro na Pintereście i w Hello Sunshine :)


IMG_8681 r


Nigdy nie wiadomo, co się komu spodoba… 

Już od dawna zamieszczam zdjęcia moich prac na Pintereście. Jak dotąd ten quilt bije rekordy oglądalności i „podobania się” (wśród wykonanych przeze mnie oczywiście). Jest też jedynym, który niestudzenie wędruje po różnych tablicach 🙂 Cieszy mnie to, ponieważ uszytek jest bliski memu sercu, o czym już pisałam w tym poście.


r-IMG_8630r IMG_8634


Uzyskałam zamierzony efekt przenikania, polegający na tym, że pikując uzupełniałam odcięte na sąsiadujących tkaninach elementy roślin, zwierząt, czy też nut. Wszystko czarną cieniutką bawełnianą nitką. Wszędzie bałagani wypikowany wiatr, mieszając wspomniane elementy. Wiatr to faliste pikowanie nićmi w dwóch kolorach tła. Gdzieniegdzie naszywałam aplikacje, oczywiście pikując je odpowiednio, jak chociażby mojego ulubionego jeża.

r-IMG_8635

Szprychy roweru to oczywiście też rysowanie nicią, podobnie jak pięciolinia. Czasem trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby zobaczyć uzupełnione, czy też wypikowane elementy.


Chciałam, żeby quilt przypominał starą, zżółkniętą pocztówkę 🙂
r-IMG_8601


Ponieważ odcienie żółci są w uszytku oczywistością, sądzę, że praca pasuje i zgłaszam ją w Hello Sunshine w kategorii QUILTING:

Hello Sunshine 2016


W tym quilcie zastosowałam cienkie poliestrowe wypełnienie z klejem, które znakomicie sprawdziło się w serwecie uszytej dla mamy VILENE H 630 i tył z bawełnianej surówki. Pikowało się świetnie, uszytek jest dość płaski, a takiego efektu chciałam, jednakże na ścianie nie wyglądał dobrze – za wiotki. Dołożyłam więc na tył dość grubą bawełnę, łącząc ją ze skończoną pracą flizeliną z dwustronnym klejem i przepikowaniem po obrysie roweru. Dopiero po tym zabiegu quilt wygląda według mnie dobrze. Oczywiście poprawka ta wiązała się z odpruciem i ponownym przyszyciem lamówki.

A przy okazji… Każda z nas, szyjących, ma swoje upodobania. Jeśli o mnie chodzi, nie lubię jak praca faluje i zdecydowanie dążę do tego, by wisiała równo. Spotkałam się z określeniem „jak blacha”. Właśnie tak 🙂


komentarze (10)

  1. aaniaaania

    Małgosiu, to kolejne Twoje cacuszko. Nie mogłam nie skomentować, chociaż ostatnio się na Twoim blogu nie udzielałam, chociaż wszystko oglądam 🙂
    Ten uszytek (jak sama nazywasz swoje prace) jest śliczny!!!!!!
    A już jeżyk mnie rozbroił kompletnie. Jeden taki od czasu do czasu czeka na parkingu, gdzie karmię koty i wyżera im suchą karmę 🙂

    Odpowiedz
    1. MałgorzataMałgorzata Autor wpisu

      Aniu, cóż tu powiedzieć. Uszytek właśnie wrócił z wystawy. Jak masz chęć zobaczyć, przyjedź, bo już niedługo u mnie pomieszka. Jednak zdjęcie to tylko zdjęcie.
      A jeże są świetne! Wyżera kotom karmę powiadasz 😀

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *